Budujemy to, bo historia auta wciąż żyje w schowku.
SerwisBook nie powstał z miłości do motoryzacji. Powstał z irytacji: papierowa książka ginie, faktury leżą w mailu, a przy sprzedaży auta nikt nie wierzy w „serwisowane na czas”. To da się rozwiązać — i robimy to teraz, bo rynek właśnie się otwiera.
Problem
Każdy, kto sprzedawał albo kupował używane auto, zna to uczucie: historia serwisowa to plik luźnych faktur i pieczątka w książce, której nie da się zweryfikować. Warsztaty robią dobrą robotę, ale nie zostaje po niej wiarygodny ślad. Terminy OC i przeglądów giną w mailach i kalendarzu. Wszyscy tracą czas i pieniądze na czymś, co powinno być oczywiste.
Dlaczego teraz
Dostęp niezależnych warsztatów do informacji o naprawie i konserwacji pojazdu (RMI) gwarantuje rozporządzenie (UE) 2018/858: art. 61 nakazuje producentom udostępniać te dane na równych zasadach, nie tylko własnej sieci ASO. Od 12 września 2026 dokłada się do tego Data Act (rozporządzenie (UE) 2023/2854), który każe projektować nowe auta tak, żeby dane z nich trafiały do właściciela. Równolegle KSeF przenosi faktury do obiegu elektronicznego. Pierwszy raz historia auta może legalnie żyć poza siecią ASO — tam, gdzie zdecyduje właściciel. To jest okno, którego wcześniej nie było.
Kto za tym stoi
SerwisBook powstaje w Polsce, w małym zespole produktowym, blisko warsztatów i flot, dla których to budujemy. Jesteśmy na etapie Fazy 0 — zbieramy early access i dopinamy produkt z pierwszymi użytkownikami. Jeśli prowadzisz warsztat albo flotę, Twój głos realnie wpływa na to, co powstaje.
Trafić do nas
Masz uwagę, pomysł albo chcesz przetestować produkt na swoim warsztacie lub flocie? Napisz na hello@serwisbook.pl. Czytamy każdy mail.